mapa(nie)pamięci
O projekcieAbout the projectPamięć zapisanaPunkty na mapieEdukacjaKontakt

Po wojnie

Co zostało?
Budynek

Całe centrum spłonęło, nie było już żydowskich domów. Po wojnie to każdy starał się odżyć, rodziny się poszukiwały. Każdy chciał znaleźć swoich, więc może dlatego ta „sprawa żydowska” na drugi plan zeszła. To tak zniknęło, spłonęło. Jak tam się poszło to tam była tylko ruina. Okropne. W getcie nigdy nie byłam, słyszałam o nim.

Zniszczenia

Nowi mieszkańcy

Dlaczego nie pamiętamy?

Żyją jeszcze ludzie którzy pamiętają żydowskich sąsiadów, nie wszyscy chcą mówić. Niektórzy z nich byli w jakiś sposób uwikłani w mordowanie albo wydawanie Żydów.

Świadkowie

Generalnie źle się pamięta o Żydach. Nie ma dobrego odbierania Żydów. Trudno mi to nawet wytłumaczyć, ale nie pamięta się o nich dobrze. Oczywiście jest Stowarzyszenie Singerowskie, ale jak są organizowane wydarzenia to przychodzi na nie dramatycznie mało ludzi. I są nawet ludzie, którzy się tym interesują, są zafascynowani kulturą żydowską. Natomiast wśród starszych mieszkańców – oni to się raczej nie opowiadają. Chcą być chyba obojętni, może nie chcą pokazywać swoich uczuć.

Pamięć

Czy Biłgoraj upamiętnia? Upamiętnia. Powstały te dwa pomniczki i bardzo dobrze. Pierwszy tam gdzie teraz jest liceum, a drugi – przy Lubelskiej. Ale z tym kamieniem przy Lubelskiej to źle wyszło. Miasto zwróciło się do spółdzielni o lokalizację, spółdzielnia natomiast zwróciła się do mieszkańców czy oni się zgodzą na to, żeby ten kamień stał na placu obok bloku. I oni się nie zgodzili. Dlatego ten pomnik jest przytulony do chodnika, a on upamiętnia cały ten kwartał żydowski. Mieszkańcy bloków się nie zgodzili. Czyli nie chce Biłgoraj tak za bardzo pamiętać.

Przyjaciel

Pamiętam jak nas mama prowadziła do krawcowej, Żydówki. Taka była ładna ta Żydówka, piękne oczy miała. Nie zapomnę tej postaci, szyła nam sukienki. Tak się stykaliśmy sporadycznie z Żydami. Piękna była ta Żydówka, nie pamiętam już jej imienia.

Był taki jeden Żyd, Wircel, spotkałam się z nim po wojnie. Wspominaliśmy razem, on bardzo pamiętał panią Jasińską. Ona się nim zainteresowała i tym, że on ma takie predyspozycje aktorskie. Mówiła mu: „Ucz się, ucz Szmulik, Ty będziesz kiedyś aktorem”. I został aktorem i to jakim aktorem! On mieszkał w centrum, jego dom spłonął i jego rodzina wyjechała z Biłgoraja.

Genialny jest ten człowiek, który przyjeżdża – Szmulik – biłgorajanin, Żyd. Przyjeżdża tutaj, spotyka się ze znajomymi. Jak on odejdzie to się urwie ta nitka łącząca biłgorajskich Żydów ze współczesnym Biłgorajem.

Brakuje tej drugiej ręki